Głoszenie fałszywej ideologii pod z góry wymyśloną tezę najczęściej przynosi opłakane skutki… Także w pielęgniarstwie…
Radio Kielce opublikowało na swoim kanale Youtube.com w dniu 21 marca 2025 roku Rozmowę Dnia. Gościem słuchaczy była pani Ewa Mikołajczyk szefowa izby okręgowej pielęgniarek i położnych.
Redakcja pielegniarki.info.pl przytacza kolejny fragment przedmiotowej rozmowy oraz komentarz redakcyjny Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych.
Redaktor radiokielce.pl Iwona Murawska-Bujanowicz: Pani Przewodnicząca, a ile teraz wynosi najniższe uposażenie pielęgniarki, a ile najwyższe? Bo tak jak Pani mówiła, to jest zróżnicowane, prawda?
Ewa Mikołajczyk Przewodnicząca ORPiP: Tak, jest zróżnicowane. To są kwoty od 5 tysięcy i idą wzwyż w zależności od tych najwyższych kompetencji. W zasadzie w naszym województwie te najwyższe wynagrodzenia wynikające z tego wskaźnika 1,2 razy średnia krajowa, no posiada niewiele pielęgniarek, ponieważ pracodawcy powszechnie tych kwalifikacji pielęgniarskich nie uznają. To jest kilka szpitali w skali województwa. W Polsce jest to dużo lepiej. Nasze województwo jakby przoduje w tym nieuznawaniu pielęgniarkom tych kwalifikacji. Ale proszę Państwa, tu nie chodzi tylko o pieniądze.
O pieniądze też, bo wiadomo, że pracownik, który jest wykształcony chce zarabiać. Ale chodzi też o to, że te kompetencje pielęgniarskie się marnują, one powszechnie nie są wykorzystywane, ponieważ też pracodawcy nie są zainteresowani pielęgniarkami o tych wyższych kompetencjach. Mówiąc bardzo kolokwialnie. Wolą mieć pracownika o niższych kwalifikacjach i płacić mniej.
I to jest zjawisko bardzo niepokojące, bo tak naprawdę system kształcenia pielęgniarek kosztuje bardzo dużo. Wykształcenie pielęgniarki kosztuje dużo. To są pracownie symulacji, wiele godzin praktyk zawodowych, zajęć praktycznych. I wydajemy pieniądze publiczne na to, żeby wykształcić pielęgniarkę, po czym tych kompetencji nie wykorzystujemy. Ale byśmy chcieli je uporządkować, czyli wyraźnie wskazać, co konkretnie pielęgniarka może wykonywać po określonej formie kształcenia i żeby te kompetencje były realizowane w praktyce dla pacjenta. To jest najważniejsze. (…)
źródło: radiokielce.pl
Komentarz redakcji Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych
Szanowna pani przewodnicząca. Tak poprzez pryzmat logiki… Pani prezentuje w wywiadzie następujący pogląd w poruszanym zagadnieniu:
[Wynagrodzenia] idą wzwyż w zależności od tych najwyższych kompetencji. Następnie pani przeprowadza cały wywód, że pielęgniarki posiadają jakieś kompetencje ale pracodawcy za nie nie chcą płacić. Podsumowując stwierdza pani: „te kompetencje pielęgniarskie się marnują, one powszechnie nie są wykorzystywane”.
To więc jakim cudem zmusza pani pracodawcę aby płacił pracownikowi za posiadane kompetencje, które nie są wykorzystywane na jego stanowisku pracy?
Mało tego, stwierdza pani, że „byśmy chcieli je uporządkować [kompetencje], czyli wyraźnie wskazać, co konkretnie pielęgniarka może wykonywać po określonej formie kształcenia i żeby te kompetencje były realizowane w praktyce dla pacjenta.
Wniosek: pani cały plan przedstawienia krzywdy jaką wyrządzają pielęgniarkom pracodawcy spalił na panewce. Przecież to się kupy nie trzyma…
Żąda pani wyższych pensji dla grupy pracowników, którzy posiadają bliżej nieokreślone „najwyższe kompetencje”, podkreśla że są one nie wykorzystywane na stanowiskach pracy i zapowiada działania w celu jasnego określenia podziału kompetencji tych pracowników ze względu na poziom wykształcenia”.
Przecież to absurd co pani opowiada…
Powinna pani, od redaktor prowadzącej wywiad otrzymać jedno pytanie:
Jakim to cudem przez ponad 33 lata izba i związek pielęgniarek nie doprowadziły do określenia kompetencji pielęgniarek i położnych według poziomu wykształcenia?
Może inaczej… Co bym ja odpowiedział jako Mariusz M. gdybym był także gościem powyższej audycji radiowej? Już podaję moją odpowiedź…
„Brak sukcesu związku i izby pielęgniarek i położnych w zakresie określenia kompetencji zawodowych, wynika z zasadniczego faktu: pielęgniarki wykonujące zawód w szpitalnym oddziale wykonują taką sama pracę, jednakowej wartości, bez względu na posiadany poziom wykształcenia. Dlaczego? Bowiem posiadają takie same kompetencje zawodowe czyli: zakres obowiązków i uprawnień”.
Powyższe dowodzi, że głoszenie fałszywej ideologii pod z góry wymyśloną tezę najczęściej przynosi opłakane skutki… Także w pielęgniarstwie…