Praktyki pielęgniarek w czasach LM
Opublikowaliśmy na Facebooku fotografię z dawnych praktyk pielęgniarskich. Zdjęcie zostało zamieszczone na grupie: Jestem pielęgniarką/rzem po Liceum Medycznym i MSZ. Jestem z tego dumna/y!. Poniżej przytaczamy kilka komentarzy zamieszczonych przez pielęgniarki pod opublikowanym zdjęciem. Jak zwykle fotografia wywołała wiele wspomnień.
- To „ścielenie łóżek w jedną lub dwie pielęgniarki” dzisiaj, z perspektywy czasu wydaje się głupie, bezsensowne i absolutną stratą czasu. Jednak w tamtej rzeczywistości miało to jakieś uzasadnienie. Pamiętajmy o tym, że zabiegi chirurgiczne wykonywane były metodą laparoskopową, gojenie ran pooperacyjnych długie, niekiedy powikłane przez zakażenie rany pooperacyjnej. Nie mam punktu odniesienia, nie wiem jak było gdzie indziej, całe życie zawodowe przepracowałam w jednym szpitalu. Po zabiegu przepukliny pacjent przez 2 tygodnie pozostawał w łóżku. Nie bez znaczenia był jednak stan łóżka, jako jeden z warunków i sposób na zapobieganie odleżynom. Nie było przecież bielizny, podkładów jednorazowych. Zmieniło się tak wiele, że gdyby mi przyszło wrócić teraz do pracy, nie znalazłabym się w tej nowej rzeczywistości.
- O tak parodia w liceum pielęgniarskim na pierwszych ćwiczeniach w jedną lub w dwie pielęgniarki, jak dotknęła brudną pościel fartuszka jedynka i od nowa!
- Tyle się namordowałam w szkole, żeby ścielić te łoża, zakładeczki. Poszłam do pracy, a tam prześcieradła na gumkę.
- Jeszcze powinna ścielić na ugiętych kolanach, bo po latach kręgosłupy odmawiają posłuszeństwa. To był cudowny czas, wspomnienia, które pozostaną na zawsze. Ścielenie łóżka w jedną pielęgniarkę spędzało sen z powiek, za to już w dwie…było łatwiejsze.
Nauka z LM procentuje przez całe życie zawodowe
- No to były super czasy, które już nie wrócą, zastrzyki też się ćwiczyło na koleżance i dzięki temu, można było zrozumieć co czuje osoba przed lub po zastrzyku.
- Fantastyczna szkoła. To czego się tam nauczyłam procentuje przez całe moje życie zawodowe. Dyplom obroniłam w 1985 r. Ukończenie tej szkoły było dla mnie inspiracją, by dalej się kształcić, bo tego wymaga każdy zawód medyczny.
- Kończyłam 1981 Liceum Medyczne nr. 4 w Warszawie. Ale wspomnienia wróciły. Makabryczna nauka ścielenia łóżka w jedną pielęgniarkę na ćwiczeniach w szkole. I te różki musiały być idealne. Dobra szkoła zawodu . Od zeszłego roku już na zasłużonej emeryturze. Ale cudnie było powspominać lata młodości i nauki zawodu. Teraz już tego nie ma i szkoda. Nasze stare roczniki były super wyuczone zawodu pielęgniarki. Pozdrawiam wszystkie stare pielęgniary .
- Mnie zawsze zastanawiało dlaczego ścielenie łóżka nazwano „w jedną” lub „w dwie” zamiast przez jedną lub przez dwie pielęgniarki? To tak, jakby ktoś powiedział: sprzedaż owoców w jedną ekspedientkę lub mycie klatki schodowej we dwie dozorczynie… Brzmi co najmniej dziwnie.
źródło: pielegniarki.info.pl
Komentarze